Martwe drewno pozostawione w poznańskich parkach może być świadomie zachowanym elementem przyrody. Powalony pień lub fragment starego drzewa bywa usuwany z miejsc, w których wymaga tego bezpieczeństwo, jednak tam, gdzie jest to możliwe, może pozostać wśród zieleni.
Choć drzewo przestaje rosnąć, rozpoczyna się kolejny etap jego obecności w ekosystemie. Rozkładające się drewno staje się siedliskiem grzybów, owadów oraz innych bezkręgowców.

Z czasem na jego powierzchni mogą pojawiać się mchy i porosty. Szczeliny oraz zagłębienia w pniach tworzą z kolei niewielkie kryjówki dla zwierząt.
Znaczenie ma również sam proces rozkładu. Materia organiczna stopniowo wraca do gleby i bierze udział w obiegu składników odżywczych, a próchniejące drewno pomaga zatrzymywać wilgoć.
Dlatego pień leżący w parku nie zawsze jest oznaką nieporządku. Może być miejscem, w którym zachodzą procesy niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale istotne dla otaczającej przyrody.
Źródło: poznan.pl/



