Hough i Borowicz zamykają sezon Filharmonii Poznańskiej pełnym artystycznym rozmachem

Hough i Borowicz zamykają sezon Filharmonii Poznańskiej pełnym artystycznym rozmachem

Publikacja: 18.06.2026, 00:00
Aktualizacja: 22.06.2026, 08:34

Zakończenie sezonu w Filharmonii Poznańskiej, zatytułowane „Gwiazdy światowych estrad”, okazało się wydarzeniem, które łączyło w sobie efektowność z intelektualnym zaangażowaniem. Koncert 12 czerwca w Auli Uniwersyteckiej pozwolił publiczności doświadczyć rzadkiego połączenia aktu wykonawczego z aktem twórczym oraz przekonać się, jak różne oblicza Straussa mogą brzmieć we współczesnej interpretacji.

Stephen Hough: pianista-kompozytor na scenie

Wieczór otworzył Stephen Hough – nie tylko jako solista, lecz także autor wykonanej kompozycji. Hough zagrał swój autorski „Koncert fortepianowy The World of Yesterday”, utwór, który łączy w sobie hołd dla przeszłości pianistyki z wymagającą wirtuozerią. Kompozycja nie cytuje wprost znanych dzieł, lecz splata muzyczne skojarzenia w formie kalejdoskopu brzmień i stylów. W pierwszych partiach słychać było intrygujące instrumentacyjne rozwiązania: klarnetowe pasaże przywodzące na myśl „morskie” interludia, pojawiają się rozbłyski blaszanych dętych o ekspresji kojarzonej ze Straussem oraz momenty noszące echa jazzowej liryki w stylu Ravela.

Ważnym wymiarem wykonania była sama sytuacja artystyczna: Hough występuje tu jako twórca i wykonawca zarazem. Współcześnie rzadko zdarza się, by znani pianiści prezentowali własne kompozycje podczas filharmonicznych wieczorów, co czyniło ten punkt programu szczególnie interesującym. Rozbudowany ustęp solowy w części pierwszej ukazał nie tylko techniczne walory gry Hougha, lecz także jego dbałość o barwę i dynamikę. Ciepłe, pełne brzmienie łączone było momentami z chłodniejszymi, bardziej punktowymi akordami – każdy dźwięk wydawał się mieć jasno określoną rolę.

Takie wykonanie daje słuchaczowi radość z obserwowania procesu kreacji „tu i teraz” oraz otwiera perspektywę na inne sposoby kształtowania interpretacji – nie tylko jako odtwórczej wierności, lecz również jako osobistego komentarza kompozytora.

Borowicz i Straussa: „Śmierć i przemiana” oraz fragmenty opery

Po przerwie filharmonicy pod dyrekcją Łukasza Borowicza zaprezentowali „Tod und Verklärung” Richarda Straussa. To poemat symfoniczny o mocno filozoficznym ładunku – wątek wspomnień, doświadczenia śmierci i przemienienia człowieka został tu wyeksponowany w interpretacji, która nie oscylowała wokół oczekiwanej rozpaczy czy dramatycznego terroru. Borowicz postawił na pogodny, refleksyjny ton: przeszłość jawiła się jako źródło ciepła i miłości, a konfrontacja ze śmiercią — jako przemiana przechodząca w wyciszone apoteozowanie. Dzięki zbalansowanej artykulacji sekcji i pełnemu, nasyconemu brzmieniu orkiestry finał zyskał atmosferę pogodnego spokoju zamiast monumentalnego patosu.

Po utworze o takiej wadze naturalnym kontrapunktem była suita z opery „Kawaler z różą” tego samego kompozytora. Suita pełna jest kontrastów: humor miesza się z nostalgią, a lekkość z liryczną melancholią. W wykonaniu poznańskich filharmoników fragmenty typowo symfoniczne – zwłaszcza walce – zabrzmiały błyskotliwie i zrozumiale w kontekście straussowskiej lekkości. Z drugiej strony, suita w swojej naturze jest mocno zakorzeniona w dramaturgii wokalnej oryginału: akcenty frazowania, drobne rubata i słowny akcent często nadają jej specyficzną ekspresję, trudną do odtworzenia wyłącznie instrumentami.

W poznańskim wykonaniu brakowało miejsca, w którym orkiestra traktowałaby materiał stricte wokalny jako punkt odniesienia – w rezultacie niektóre kulminacje, szczególnie te najbardziej emocjonalne, zrobiły mniejsze wrażenie niż w pełnej wersji operowej. Mimo to muzyczna narracja utrzymywała wysoki poziom dzięki świetnemu przygotowaniu instrumentalistów i wyraźnej stylistycznej rozpoznawalności w fragmentach symfonicznych.

Co to znaczy dla słuchacza z Poznania?

Koncert 12 czerwca dowiódł, że zakończenie sezonu w Filharmonii Poznańskiej może być czymś więcej niż tylko przeglądem „największych przebojów”. Program łączący autorski koncert fortepianowy ze STRAUSSem pozwolił publiczności doświadczyć różnych poziomów odbioru: od czystej przyjemności estetycznej, przez intelektualne rozpoznawanie muzycznych aluzji, po refleksję nad rolą wykonawcy jako twórcy. Dla mieszkańców Poznania to sygnał, że lokalna scena filharmoniczna jest zdolna proponować repertuar wymagający i stymulujący, a jednocześnie dostępny.

W praktycznym wymiarze oznacza to także, że warto śledzić programy filharmonii – nie tylko z myślą o wielkich nazwiskach, ale też po to, by uczestniczyć w rzadkich sytuacjach, gdy wykonawca prezentuje własne dzieło. Tego typu wydarzenia poszerzają perspektywę słuchacza i czynią doświadczenie koncertowe bardziej złożonym.

Ocena i wnioski

Z perspektywy wykonawczych walorów występ Hougha oraz prowadzenie Borowicza zasługują na uznanie. Koncert był przykładem przemyślanego programu zamkniętego wyrazistymi, choć różnorodnymi estetycznie pozycjami. Publiczność miała okazję zarówno do przeżywania bezpośrednich emocji, jak i do refleksji nad miejscem przeszłości w twórczości współczesnej.

Jednocześnie przy wykonaniu suity z „Kawalera z różą” ujawniły się ograniczenia przeniesienia materiału silnie operandowanego wokalnie na orkiestrę symfoniczną. By w pełni oddać osobliwości tego repertuaru, konieczna jest często współpraca z solistami wokalnymi lub wnikliwa praca dyrygenta i instrumentalistów nad „wokalnością” fraz. Mimo tych zastrzeżeń wieczór 12 czerwca można uznać za artystyczny sukces Filharmonii Poznańskiej — zwłaszcza jako zamknięcie sezonu, które pozostawiło słuchaczy z bogatymi wrażeniami estetycznymi i intelektualnymi.

Informacja Szczegóły
Data 12.06 (koncert zakończenia sezonu)
Miejsce Aula Uniwersytecka, Poznań
Dla kogo Mieszkańcy Poznania i sympatycy muzyki poważnej zainteresowani nowymi interpretacjami i rzadkimi programami z udziałem twórców-wykonawców

Źródło: poznan.pl/

Instrumenty i akt twórczy