W niedzielne przedpołudnie mieszkańcy Jeżyc oraz przedstawiciele władz samorządowych spotkali się, by przypomnieć tragiczne i zarazem poruszające wydarzenia sprzed siedemdziesięciu lat. Pod tablicami pamięci Romka Strzałkowskiego i Petera Mansfelda oraz przy pamiątkowej tablicy na budynku Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei złożono wiązanki i oddano hołd osobom, które w czerwcu 1956 roku stały się symbolem oporu, odwagi i humanizmu.
Uczestnicy uroczystości i przebieg ceremonii
W imieniu mieszkańców Poznania w uroczystościach wzięli udział Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta, oraz Stanisław Tamm, sekretarz miasta, którzy złożyli kwiaty pod tablicami pamiątkowymi. W programie znalazły się przemówienia poświęcone pamięci ofiar i bohaterów Czerwca '56 oraz część artystyczna przygotowana przez młodzież z Zespołu Szkół Handlowych im. Bohaterów Poznańskiego Czerwca '56. Uczniowie zaprezentowali program wokalno-liryczny, a uczestnicy uroczystości przeszli pod tablicę Romka Strzałkowskiego, oddając hołd najmłodszej ofierze powstania.
Symbolika czołgu i historia dowódcy
Jednym z mocniejszych elementów oprawy wydarzenia była ekspozycja czołgu udostępniona przez Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu, ustawiona przed budynkiem szpitala. Pojazd pełnił funkcję symbolu siły użytej do stłumienia wystąpień, ale także stał się punktem odniesienia dla opowiadanej przy nim historii. Obok czołgu zaprezentowano wspomnienia Władysława Dębskiego, młodego dowódcy czołgu przydzielonego w 1956 roku do pacyfikacji Poznania. Jego relacja o przeżytych w czerwcu godzinach przybliżała, jak dramatyczne i przełomowe były tamte chwile dla ludzi bezpośrednio zaangażowanych w wydarzenia.
Ekspozycja i opowiedziana historia miały na celu nie tylko przypomnienie siły militarnej użytej przeciw uczestnikom powstania, ale także pokazanie wpływu tych doświadczeń na życie pojedynczego człowieka — młodego żołnierza, który po tamtych wydarzeniach nosił ich ciężar w pamięci.
Rola Szpitala Raszei i ludzkie postawy w czasie kryzysu
Szpital Miejski im. Franciszka Raszei znalazł się w centrum pamięci jako miejsce, do którego trafiali pierwsi ranni czerwcowego zrywu. Przed budynkiem, obok istniejącej tablicy pamiątkowej, z tej okazji posadzono trzy graby. W przemówieniach zwrócono uwagę na postawę personelu medycznego, w tym dyrektora szpitala doktora Józefa Granatowicza, który — jak przypomniano — organizował pomoc dla rannych nie zważając na niebezpieczeństwo i naciski polityczne. Wymieniono także nazwiska pracowników medycznych, którzy w tamtych dniach uratowali wiele osób dzięki odwadze i poświęceniu.
Przewodniczący Rady Miasta podkreślił, że zachowanie personelu medycznego było przejawem najgłębszego humanitaryzmu: w obliczu przemocy i chaosu ratowali ludzkie życie, nie pytając o polityczne sympatie. Mówiono o pielęgniarkach i sanitariuszach, których postawa stała się żywym dowodem etosu pracy medycznej oraz o tym, że historia Czerwca '56 zyskuje w tych murach swój najbardziej ludzki wymiar.
Pietańka przy tablicach Romka Strzałkowskiego i Petera Mansfelda
Uroczystość na Jeżycach obejmowała także krótkie ceremonie przy dwóch istotnych punktach pamięci. Pierwszym z nich była tablica Romka Strzałkowskiego, trzynastoletniego chłopca, którego śmierć stała się jednym z najbardziej poruszających symboli poznańskiego buntu. Przy tablicy przypomniano tragiczny los dziecka oraz znaczenie jego pamięci dla miasta i dla tożsamości wspólnoty lokalnej.
Drugim miejscem był obelisk upamiętniający Petera Mansfelda, osiemnastoletniego Węgra skazanego na śmierć po wydarzeniach w Budapeszcie w 1956 roku. Jego tablica przypominała o związku tamtych wydarzeń z polskim Czerwcem — rok 1956 odegrał kluczową rolę zarówno w historii Polski, jak i Węgier, gdy obie społeczności opierały się dominacji sowieckiej i domagały się wolności. Przy tablicy wystąpił również Witold Abramowicz, Konsul Honorowy Republiki Węgier w Poznaniu, który wygłosił kilka słów oddających wagę tych wspólnych doświadczeń.
Znaczenie rocznicy dla mieszkańców i zaproszenie na kolejne wydarzenia
Obchody na Jeżycach były częścią szerszego cyklu upamiętniającego 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca 1956. Organizatorzy przypomnieli, że kulminacja obchodów odbędzie się w sobotę 28 czerwca, a szczegółowe informacje dostępne są na stronie miasta. Uczestnictwo lokalnej społeczności w mniejszych, symbolicznych wydarzeniach takich jak to na Jeżycach pokazuje, że pamięć o tamtych dniach wciąż żyje i ma wymiar edukacyjny dla młodszych pokoleń.
Dla mieszkańców Poznania rocznica niesie kilka praktycznych przesłań: przypomnienie roli obywatelskiego sprzeciwu wobec niesprawiedliwości, uznanie odwagi tych, którzy ryzykowali życie, oraz wdzięczność dla osób, które w dramatycznych okolicznościach ratowały ludzkie życie. Uroczystość była również okazją do refleksji nad tym, jak lokalne miejsca pamięci — tablice, pamiątkowe drzewa i muzea — kształtują zbiorową tożsamość i pamięć miasta.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Data | 21 czerwca 2026 |
| Miejsce | Jeżyce: tablice Romka Strzałkowskiego i Petera Mansfelda; Szpital Miejski im. Franciszka Raszei |
| Dla kogo | Mieszkańcy Poznania, młodzież szkolna, lokalne środowiska pamięci |
Wydarzenia takie jak to na Jeżycach pokazują, że pamięć o przeszłości jest ciągle obecna w przestrzeni miasta — w tablicach, nazwach miejsc i w opowieściach przekazywanych kolejnym pokoleniom. Zapowiedziana kulminacja obchodów 28 czerwca będzie kolejną możliwością, by wspólnie przypomnieć ofiary i bohaterów tych dramatycznych dni oraz by podkreślić, jak ważne są wartości, które wtedy zostały bronione.
Źródło: poznan.pl/



