Michał Wiraszko został wyróżniony Nagrodą Artystyczną Miasta Poznania — nagrodą przyznawaną za wybitne osiągnięcia artystyczne lub całokształt twórczości. W rozmowie z Martą Szostak artysta i organizator opowiada o swojej drodze, o tym, czym jest dla niego scena i jak postrzega misję kultury we współczesnym świecie.
Nagroda jako zobowiązanie
Wiraszko wyraźnie zaznacza, że dla niego wyróżnienie to nie punkt kulminacyjny ani zamknięcie etapu, a raczej obowiązek kontynuowania pracy. Jak sam przyznaje: "Zdecydowanie jako zobowiązanie. Mam nadzieję, że na podsumowania jest jeszcze za wcześnie." To podejście pokazuje, że traktuje nagrodę jako impuls do dalszych działań artystycznych i organizacyjnych, a nie jako moment, w którym można zwolnić tempo.

Relacje i sens kultury
Artysta podkreśla, że kultura istnieje wyłącznie w relacjach międzyludzkich. W rozmowie przywołuje przekonanie, że kultura to „zestaw znaków, opowieści i właśnie relacji międzyludzkich” i dodaje: "Wierzę w jej zbawczą moc - dzięki niej stajemy się ludźmi i tworzymy społeczeństwa." To mocne stwierdzenie obrazuje, jak ważne dla niego są bezpośrednie kontakty, wspólne doświadczenia i znaczenia, które dzięki nim powstają.
Muchy — 20 lat więzi z publicznością
W rozmowie Wiraszko wspomina początki zespołu Muchy i podkreśla, co jego zdaniem było ich największą siłą na początku kariery: świeżość, autentyczność i momentami bezczelność, która odpowiadała nastrojowi pierwszej fali gitarowej muzyki XXI wieku. Według niego teksty zespołu, pełne odniesień do codzienności i obserwacji społecznych, trafiały do rówieśników i pozwoliły zbudować trwałą więź z publicznością, która utrzymuje się ponad dwie dekady.
Wiraszko opisuje swoje teksty jako rodzaj dzienników i podkreśla, że choć intencja pisania pozostała ta sama, zmieniła się rzeczywistość, w której żyje: "Piszę więc w zasadzie z tą samą intencją, ale - jak pisał Heraklit - 'niepodobna wejść dwa razy do tej samej rzeki'." To wskazuje na ewolucję autora i jego sposobu opowiadania, dostosowaną do zmieniającej się codzienności.
Jarocin jako legenda i odpowiedzialność
Jako dyrektor artystyczny Jarocin Festiwal Wiraszko odnosi się do statusu festiwalu jako legendy. Zwraca uwagę na to, że Jarocin wychował kilka pokoleń i że każdy ma swoją osobistą historię z festiwalem. Dla niego to zarówno skarb, jak i zadanie: trzeba dbać o to, co zostało dziedziczone, ale też być obecnym "tu i teraz", aby legenda była żywa i aktualna.
Wpływy i momenty przełomowe
Wiraszko wymienia kilka muzycznych fascynacji, które ukształtowały jego wrażliwość: od wczesnego zauroczenia gitarami Slasha i wokalem Axla Rose'a, przez hip-hop (Kaliber 44, Peja, Eazy-E), po The Doors i późniejszą fascynację jazzem z artystami takimi jak Miles Davis czy John Coltrane. Największą miłością pozostają dla niego The Smiths. W rozmowie zaznacza również, że mógłby długo opowiadać o polskich artystach, których nie wymienił celowo.
Podwójna rola: twórca i organizator
Łączenie aktywnej pracy scenicznej z obowiązkami organizacyjnymi Wiraszko opisuje jako doświadczenie, które może razem działać na korzyść. Jak mówi, możliwość obcowania z muzyką na wielu poziomach daje mu energię i satysfakcję: scena jest wymagająca, ale i uzależniająca, a zejście z niej pozwala odzyskać perspektywę. W jego słowach przewija się przekonanie, że artystą się bywa, a te cykle są naturalne i potrzebne.
Misja kultury w dobie algorytmów
W rozmowie pojawia się pytanie o współczesną misję kultury wobec zalewu bodźców i algorytmów mediów społecznościowych. Wiraszko uważa, że kultura nadal ma istotną misję: utrzymywanie wspólnych znaków, rytuałów i mitów, które scalają wspólnotę. Zauważa również napięcie między etyką a biznesem tam, gdzie algorytmy starają się przykuć naszą uwagę dla zysku. Dla niego kultura jest natomiast tym, co pozwala podtrzymywać wspólnotę i nadać jej sens.
Co to oznacza dla mieszkańców Poznania
Fakt przyznania Nagrody Artystycznej Miasta Poznania jednemu z rozpoznawalnych twórców i organizatorów oznacza, że lokalne władze i środowisko kulturalne doceniają zarówno twórczość sceniczną, jak i zaangażowanie w budowanie wydarzeń. Na razie w źródle nie podano szczegółów dotyczących uroczystości wręczenia ani planów dalszych działań związanych z nagrodą — sama rozmowa pokazuje za to, czego można się spodziewać po laureacie: kontynuacji aktywności artystycznej i dalszego wspierania sceny koncertowej.
W kontekście lokalnym warto obserwować zapowiadane wydarzenia organizowane przez artystę i instytucje, z którymi współpracuje, zwłaszcza że podkreśla on wagę bezpośrednich kontaktów i wspólnych doświadczeń jako podstawy życia kulturalnego.
Źródło: poznan.pl/



