Jeżeli planujesz pod koniec lipca sprawdzić formę sceny hardcore, masz rzadką okazję, by zobaczyć dwie formacje, które wciąż podkręcają tempo. Terror oraz Stick To Your Guns wystąpią wspólnie w klubie 2Progi 29 lipca o godz. 19:00. To nie będzie sentymentalna wycieczka po klasykach — obie ekipy wjeżdżają z nowymi płytami i świeżą motywacją.
Koncert: najważniejsze informacje
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Data | 29.07 |
| Godzina | 19:00 |
| Miejsce | 2Progi |
| Występują | Terror + Stick To Your Guns |
| Bilety | sprzedaż prowadzona przez klub |
Terror: ćwierć wieku w biegu, nowa płyta i niezmienny ogień
Terror powstał w 2002 roku w Los Angeles, ale serce tej muzyki bije równie mocno w dorobku wschodniego wybrzeża. Frontman Scott Vogel wniósł do zespołu doświadczenia z bardziej ulicznej sceny Buffalo (Slugfest, Despair, Buried Alive), co od początku słychać było w surowości i bezpośredniości materiału. Debiut Lowest of the Low (2003) od razu nakreślił kierunek: mieszanka wpływów Madball i Hatebreed, podana po ichniejszemu, z własnym, zwartym groovem i nieustępliwym drive’em. Rok później One with the Underdogs (2004) dostarczył koncertowych pewniaków pod circle pit — „Spit My Rage”, „Overcome”, „Keep Your Mouth Shut” czy tytułowy numer na stałe weszły do kanonu występów. Z czasem dorobili się nawet nieformalnego zbioru „Vogelisms” — scenicznych komend, które cementują zasadę: to publika przejmuje dowodzenie, nikt nie stoi pod ścianą.

W kolejnych latach zespół dokładał kolejne warstwy ciężaru i mroku: Always the Hard Way (2006) dociążył brzmienie, The Damned, the Shamed (2008) zagęścił klimat, a Keepers of the Faith (2010) przyniósł jeden z najbardziej nośnych zestawów riffów i chóralnych refrenów w ich katalogu. Po 2010 roku Terror żonglował proporcjami punka i thrashu, ale zawsze z tym samym stalowym szkieletem. Kluczowy okazał się powrót współzałożyciela Todd’a Jonesa w pandemicznym okresie: surowe rejestracje z wczesnych lat złożyły się na Trapped in a World (2021), a produkcyjnie wyostrzył on brzmienie na Pain Into Power (2022), zostawiając w zasadzie samo sedno.
Najnowszy album Still Suffer (2026) utrzymuje tę linię współpracy i ma wyjątkowo osobisty charakter. Vogel, po latach bardzo intensywnego picia — jak mówi, bywało, że do butelki wódki dziennie — znacząco ograniczył alkohol. Więcej energii i trzeźwości odsłoniło problemy wcześniej zagłuszane, a teksty stały się bardziej wewnętrznym dialogiem niż zewnętrznym motywatorem. Na żywo ta szczerość zwykle zamienia się w jeszcze mocniejszy cios — koncert w 2Progi ma dużą szansę to potwierdzić.
Stick To Your Guns: melodia, gniew i manifest troski
Stick To Your Guns ruszyli w 2003 roku w Orange County, startując z innym pomysłem na hardcore: mocny fundament uzupełnili melodyjnymi gitarami, dynamiką post-hardcore’u i czystymi refrenami. Ten miks najlepiej wybrzmiał na płytach The Hope Division (2010), Diamond (2012) i Disobedient (2015). Najnowszy, ósmy album, Keep Planting Flowers (2025), spina to w klarowny kierunek: gitarzysta Josh James postawił na brutalniejsze ciężary, szybsze, punkowe pędy i melodie wycięte jak brzytwą. Co ważne, to płyta napędzana realnymi historiami i emocjami — Jesse Barnett pisał pod wpływem doświadczeń bliskich dotkniętych samobójstwami oraz trudnej relacji z ojcem.
Pierwotnie krążek miał otrzymać tytuł bardziej typowy dla gatunku — More Than a Witness — ale ostateczna propozycja Jamesa lepiej oddała sens materiału: upór w podtrzymywaniu troski, więzi i gotowości do działania, nawet gdy łatwiej byłoby się wycofać. U Barnetta ta postawa nie kończy się na scenie: współtworzy w Los Angeles All Power Books — miejsce, które łączy funkcję księgarni z działaniami społecznymi — i otwarcie mówi o realiach zdominowanych przez cyfrowe molochy pokroju Spotify oraz o potrzebie większej współpracy między zespołami.
Dlaczego ten wieczór ma znaczenie
Na papierze to spotkanie dwóch uznanych nazw, ale w praktyce chodzi o coś więcej. Terror i Stick To Your Guns są dziś w podobnym punkcie: nie odcinają kuponów, tylko dokręcają śrubę i szukają jeszcze większego ładunku emocji. Obie załogi regularnie grają z młodszymi zespołami, pojawiają się na festiwalach w roli weteranów i wciąż pokazują, że hardcorowa wiarygodność bierze się z grania bez asekuracji. W 2Progi można się więc spodziewać intensywnego setu, w którym nowe numery będą miały takie samo prawo do rozbijania parkietu, jak twarde klasyki z dawnych lat.
Jeśli myślisz o moshpicie, circle picie i wspólnych wrzaskach pod sceną — to jest ta data. A jeśli chcesz po prostu sprawdzić, jak brzmi dziś hardcore najwyższej próby, ten wieczór powinien dostarczyć pełnego obrazu.
Źródło: poznan.pl/



