Wspomnienia uczestników Poznańskiego Czerwca: jak mieszkańcy Poznania wyszli na ulice w 1956 roku w Poznaniu

Wspomnienia uczestników Poznańskiego Czerwca: jak mieszkańcy Poznania wyszli na ulice w 1956 roku w Poznaniu

Publikacja: 28.06.2026, 00:00
Aktualizacja: 05.08.2026, 23:43
Ostatni świadkowie Poznańskiego Czerwca
Źródło zdjęcia: Miasto Poznań / poznan.pl

W latach powojennych codzienność wielu poznańskich rodzin była naznaczona niedostatkiem, rosnącymi normami w zakładach pracy i poczuciem, że głos robotników nie jest brany pod uwagę. 28 czerwca 1956 roku protest ekonomiczny szybko przerodził się w masową demonstrację, która zgromadziła około 100 tysięcy osób i przyczyniła się do zmiany narracji o oporze wobec systemu. Relacje bezpośrednich świadków — robotników i młodych ludzi, którzy tego dnia stanęli na ulicach — pokazują, jak z protestu o chleb zrobił się bunt o godność.

Dlaczego wyszli na ulice? Tło społeczno-ekonomiczne

Lata 50. XX wieku to czas rosnącego niezadowolenia wśród pracowników wielkopolskich zakładów przemysłowych. W zakładach, które wtedy nosiły imię Józefa Stalina, a dziś funkcjonują jako H. Cegielski, podwyższano normy produkcyjne przy jednoczesnym braku adekwatnych podwyżek płac. Do problemów dochodziły braki w zaopatrzeniu i odczuwalne dysproporcje między wysiłkiem a warunkami życia. Kiedy rozmowy delegacji robotniczych z przedstawicielami rządu w Warszawie nie przyniosły rezultatów, pracownicy zdecydowali się opuścić hale i iść w stronę centrum miasta.

Ostatni świadkowie Poznańskiego Czerwca
Źródło zdjęcia: Miasto Poznań / poznan.pl

Przebieg protestu: od spokojnego marszu do konfrontacji

Początkowo demonstracja była pokojowa i miała na celu zwrócenie uwagi na postulaty uczestników oraz na odbywające się w Poznaniu Międzynarodowe Targi Poznańskie. Uczestnicy maszerowali z transparentami, do protestu dołączały kolejne załogi zakładów, tramwajarze i pracownicy fabryk. W krótkim czasie liczba ludzi na ulicach zwiększyła się do rzędu dziesiątek tysięcy.

Jednak relacje świadków opisują, jak w pewnym momencie atmosfera stała się napięta: padły pierwsze strzały, a na ulicach zaczęły się regularne starcia. Jeden ze świadków, Kazimierz Grześkowiak, pamięta moment, kiedy na wieży zauważono strzelca celującego w demonstrantów, co skłoniło go do wycofania się w bezpieczniejsze miejsce. Inny obraz, który zapadł mu w pamięć, to pobicie funkcjonariusza Urzędu Bezpieczeństwa na peronie, co ilustruje, jak silne emocje kierowały tłumem.

W kilku miejscach miasta protestujący budowali barykady, między innymi przy Zamku Cesarskim, gdzie robotnicy wykorzystali tramwaje i inne dostępne środki, by stworzyć przeszkody. Edmund Olejniczak wspomina, że jego udział w budowaniu barykad i manifestowaniu przybrał formę działania, o którym długo nie mówił swojej rodzinie ze strachu przed represjami.

Zbrojne działania i konsekwencje dla uczestników

W miarę eskalacji napięcia pojawiły się jednostki wojskowe i czołgi. Niektóre relacje mówią o tym, że osoby obsługujące czołgi miały wątpliwości co do rozkazu strzelania do tłumu — jeden z robotników miał znajomego w obsłudze, który stwierdził, że nie chce strzelać do mieszkańców. Mimo to dochodziło do użycia broni palnej; świadkowie relacjonują, że najpierw oddawano salwy ostrzegawcze, a potem strzelano w tłum. Wielu demonstrantów odniosło rany, a niektórzy zostali zabici na miejscu.

Andrzej Mazurowicz wspomina, że został postrzelony i nosi pamiątkową bliznę od tej rany. Nie poszedł do szpitala z obawy przed zatrzymaniem; samopomoc i ukrywanie się były dla wielu uczestników jedyną opcją. Po wydarzeniach część osób doświadczyła represji — wizyty służb bezpieczeństwa, naciski w pracy, trudności z normalnym życiem rodzinnym i zawodowym. Edmund Olejniczak opisywał, jak w stanie wojennym przy jego drzwiach pojawili się funkcjonariusze w cywilu, co potwierdza, że pamięć o czerwcu ciągnęła się przez dekady i generowała lęk przed konsekwencjami.

Różne perspektywy: młodzi, mający doświadczenie i słuchacze z zagranicy

Wśród uczestników znajdowali się ludzie o różnym wieku i doświadczeniu zawodowym. Mazurowicz, który już w wieku 15 lat pracował w Cegielskim, przeszedł przez ścieżki zawodowe naznaczone naciskiem na przynależność partyjną — wspomina, że został usunięty z technikum za odmowę zapisania się do organizacji socjalistycznej. Tacy młodzi robotnicy stali się częścią tłumu, który napierał na budynki władzy, próbując wedrzeć się między innymi do siedziby Miejskiej Rady Narodowej i Komitetu Wojewódzkiego PZPR.

Echo wydarzeń w Poznaniu dotarło również za granicę ówczesnych granic Polski. Informacje rozprzestrzeniały się dzięki rozgłośniom zagranicznym — Radio Wolna Europa czy Radio Londyn — i trafiały do społeczności polskiej np. we Lwowie. Młody słuchacz ze Lwowa, Stanisław Łukasiewicz, pamięta emocje wywołane przez pierwsze wiadomości o poznańskich demonstracjach oraz represje, które spotkały go potem w związku z rozgłaszaniem tych informacji.

Znaczenie Poznańskiego Czerwca dla lokalnej pamięci

Dla uczestników i ich rodzin Poznański Czerwiec był wydarzeniem przełomowym — nie tylko z racji ofiar i ran, ale także z powodu wstrząsu, jaki wywołał w świadomości społecznej. Protest o chleb szybko zyskał wymiar szerszej walki o godność i prawa obywatelskie. Wielu świadków przez lata ukrywało swoje zaangażowanie, obawiając się reperkusji. Dopiero po dekadach mogli mówić o tym głośno.

Pamięć o tamtych dniach wciąż jest istotna dla poznaniaków — to przypomnienie, że nawet lokalne, ekonomiczne postulaty mogą przerodzić się w szeroki ruch społeczny z dalekosiężnymi konsekwencjami. Relacje uczestników pokazują też, że działania obywatelskie niosą ze sobą zarówno odwagę, jak i koszty, które odczuwały całe rodziny.

Wspomnienia opisane przez świadków są ważnym źródłem wiedzy dla mieszkańców Poznania i dla każdego, kto chce zrozumieć, jak lokalne warunki życia łączyły się z większymi przemianami politycznymi w Polsce. Po siedemdziesięciu latach ich relacje nadal uczą i przypominają, że protesty z czerwca 1956 roku były wyrazem nie tylko ekonomicznego niezadowolenia, lecz także pragnienia godności i wolności.

Informacja Szczegóły
Data 28 czerwca 1956
Miejsce Poznań, w tym okolice Zakładów im. Józefa Stalina (dzisiejsze H. Cegielski), Zamek Cesarski, ulica Kochanowskiego
Dla kogo Mieszkańcy Poznania, osoby zainteresowane lokalną historią i pamięcią społeczną

Źródło: poznan.pl/

Charakter publikowanych treści

Część materiałów publikowanych w serwisie centralapoznan.pl może być opracowywana, porządkowana lub redagowana z wykorzystaniem narzędzi wspierających pracę redakcyjną, w tym narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Każdy materiał przeznaczony do publikacji podlega jednak doborowi, weryfikacji, edycji lub akceptacji redakcyjnej.

Treści publikowane w serwisie centralapoznan.pl mają charakter informacyjny, lokalny i publicystyczny. Dokładamy starań, aby publikowane informacje były aktualne i rzetelne, jednak niektóre dane mogą ulec zmianie po publikacji, w szczególności informacje dotyczące przepisów prawa, opłat, terminów, wydarzeń, komunikacji, godzin otwarcia, decyzji urzędowych oraz ofert podmiotów zewnętrznych.

Serwis nie zastępuje indywidualnej porady prawnej, podatkowej, medycznej, finansowej ani urzędowej. Przed podjęciem decyzji na podstawie publikowanych treści zalecamy weryfikację informacji w źródłach pierwotnych, u organizatora wydarzenia, właściwego urzędu, instytucji lub specjalisty.