Maciej Brzeziński w swojej trzeciej powieści „Junkier” przenosi czytelnika do Poznania z 1890 roku, gdzie brutalne morderstwo szanowanego lekarza ze Szpitala Miejskiego uruchamia skomplikowane śledztwo. Przy ciele ofiary znaleziono tortury i tajemniczy sztylet z inskrypcją — przedmiot, który staje się kluczem do serii kolejnych zbrodni. Autor łączy realia pruskiego zaboru z elementami dawnych rytuałów, tworząc powieść dla fanów kryminałów retro i historii.
Fabuła i bohaterowie: policyjne śledztwo w cieniu historii
Głównym śledczym jest Gottfried Langer, ambitny komisarz pruskiej policji, któremu w pracy pomagają asystent Bastian Wollmann oraz aspirujący polski posterunkowy Robert Obarymski. Do zespołu dochodzą również postaci z lokalnego życia: zaprzyjaźniony antykwariusz z błyskotliwą córką, prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i dziennikarz śledczy miejscowej gazety. W miarę postępu dochodzenia okazuje się, że pozornie niezwiązane ofiary łączy więcej niż początkowo sądzono — a symbole na sztyletach zdają się przekazywać jakąś ukrytą wiadomość.
Śledztwo prowadzi policjantów poza granice miasta — do Śremu i majątku Schönebergów, lokalnej rodziny wielkiego wpływu. W powieści pojawiają się też postaci barwne i nietuzinkowe, jak Madame Lotte, właścicielka elitarny domu uciech w Poznaniu, które dodają kolorów i uwypuklają społeczny przekrój epoki.
Historia, tajne stowarzyszenie i społeczno-polityczne tło
Jednym z ważnych wątków „Junkra” jest pomysł tajnego stowarzyszenia, które od około pięciu setek lat wymierza własną sprawiedliwość. Motyw ten ciekawie miesza się z motywem winy, która nie ulega przedawnieniu, i zmusza czytelnika do zastanowienia nad granicami między katem a ofiarą. Choć elementy konspiracyjne przypominają klimatem niektóre pomysły znane z powieści sensacyjnych, w tej książce nie osiągają takiego rozmachu jak u niektórych popularnych autorów, lecz wprowadzają smaczny dodatek do historycznej układanki.
Dużą zaletą powieści jest wierne oddanie atmosfery Poznania końca XIX wieku: architektury, obyczajów, a także relacji społecznych między polską i niemiecką ludnością w warunkach pruskiej okupacji. Autor, absolwent historii i wschodoznawstwa oraz miłośnik różnych epok, czerpie z własnej wiedzy i pasji, by umiejętnie zaaranżować tło dla kryminalnej intrygi.
Mocne strony i mankamenty
Do największych atutów „Junkra” należą klimatyczne opisy epoki i solidne osadzenie fabuły w realiach 1890 roku. Warto wyróżnić sceny związane z technologicznymi nowinkami epoki — na przykład opis telefonowania komisarza Langera, który jako tradycjonalista niechętnie przyjmuje nowe rozwiązania — oraz pokaz społeczno-politycznego kontekstu, który daje książce głębię wykraczającą poza samą zagadkę kryminalną.
Jednak lektura nie jest wolna od zarzutów. Jednym z nich jest mniejsza precyzja w topografii miasta: w powieści zdarza się, że bohaterowie przemieszczają się dorożką na krótkie dystanse, które realistycznie pokonuje się pieszo w ciągu kilku minut. Choć to drobnostka względem całej konstrukcji, może irytować czytelników znających topografię Poznania.
Innym problemem bywa tempo działań postaci — miejscami sprawia ono wrażenie zbyt opieszałego. Przykładowo, mając wskazaną potencjalną następną ofiarę, policjanci nie zabezpieczają jej wystarczająco, co prowadzi do kolejnej zbrodni. Taka decyzja fabularna może wydawać się naciągana wobec oczekiwanego „pruskiego porządku”. Trzecim mankamentem są fragmenty dialogowe, które momentami brzmią nieco sztywno i wymagałyby dopracowania przy ewentualnym dodruku.
Dla kogo jest ta książka?
„Junkier” to pozycja przede wszystkim dla miłośników kryminałów retro, historii i obyczajowości XIX wieku, ale również dla czytelników zainteresowanych Poznaniem przedstawionym jako przestrzeń pełna napięć społecznych i politycznych. Osoby oczekujące skomplikowanej, wielowarstwowej intrygi sensacyjnej na miarę globalnych bestsellerów mogą poczuć niedosyt, jednak czytelnicy ceniący klimat, tło historyczne i nietuzinkowe postaci znajdą tu wiele do polubienia.
Autor sam przyznaje, że starał się stworzyć postaci posiadające indywidualny charakter, i ten zabieg w dużej mierze się udaje — dzięki temu „Junkier” pełni też funkcję wehikułu czasu, zabierając czytelnika w realia Poznania sprzed ponad stu dwudziestu lat.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Spotkanie autorskie | 7.07, g. 18, Biblioteka Raczyńskich, wstęp wolny |
| Autor | Maciej Brzeziński |
| Tytuł | „Junkier” |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Niebieskie |
Podsumowując — „Junkier” to dobrze napisana, klimatyczna powieść, która szczególnie przypadnie do gustu czytelnikom ceniącym historyczne tło i lokalny koloryt. Mimo kilku niedociągnięć warto sięgnąć po tę książkę, zwłaszcza jeśli ktoś lubi zagłębiać się w przeszłość Poznania i poznać mroczniejsze zakamarki XIX-wiecznego miasta.
Źródło: poznan.pl/



