Koniec przestawiania zegarków w Polsce? Projekt w Sejmie

Koniec przestawiania zegarków w Polsce? Projekt w Sejmie

Zmiana czasu, która od lat budzi kontrowersje i prowadzi do licznych komplikacji, może wkrótce stać się przeszłością. Do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa posłów PSL-Trzeciej Drogi, który przewiduje wprowadzenie jednolitego czasu urzędowego obowiązującego przez cały rok. Posłowie powołują się na aspekty zdrowotne oraz usprawnienia gospodarcze, które miałyby wyniknąć z rezygnacji z dwukrotnego przestawiania zegarków w ciągu roku.

Czas letni przez cały rok?

Wnioskodawcy proponują, aby w Polsce na stałe obowiązywał czas letni środkowoeuropejski. Według autorów projektu, obecny system zmiany czasu jest przestarzały, nieadekwatny do współczesnej gospodarki i wpływa negatywnie na zdrowie obywateli. Argumentują, że przestawianie zegarków dwa razy do roku zaburza rytm dobowy, co może prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak zaburzenia snu, problemy kardiologiczne i neurologiczne.

Złożony projekt podkreśla również ekonomiczne i społeczne negatywy zmiany czasu. Posłowie zwracają uwagę na zakłócenia w pracy wielu branż – od kolei, przez linie lotnicze, po bankowość elektroniczną. Dostosowywanie harmonogramów pracy, rozkładów jazdy oraz aktualizowanie systemów informatycznych stanowi dla przedsiębiorstw dodatkowe obciążenie.

Społeczne poparcie dla zmiany

Zmiany czasu od lat budzą kontrowersje. Z badań opinii publicznej przeprowadzonych w ubiegłym roku dla tygodnika „Wprost” wynika, że aż 73% respondentów popiera zniesienie przestawiania zegarków. Coraz więcej obywateli uważa, że sezonowa zmiana czasu to niepotrzebna komplikacja. Podobne stanowisko zajmują także liczni politycy, którzy apelują o utrzymanie jednolitego czasu przez cały rok.

Problemy gospodarcze związane z przestawianiem zegarków

Zmiana czasu powoduje również znaczące problemy w codziennym funkcjonowaniu wielu instytucji. Na przykład banki zmuszone są do przeprowadzania przerw technicznych, które wpływają na dostępność usług online. Również w transporcie kolejowym pojawiają się trudności – nocne pociągi często muszą czekać godzinę na stacji lub dostosowywać rozkłady jazdy, aby uniknąć opóźnień.

Z punktu widzenia gospodarki, jednolity czas mógłby przynieść większą stabilność i przewidywalność w planowaniu działań instytucji i firm. Projektodawcy wskazują, że odejście od zmiany czasu przyniosłoby również korzyści dla zdrowia publicznego, eliminując problemy wynikające z zaburzeń snu i rytmu dobowego.

Argumenty za zniesieniem zmiany czasuArgumenty przeciw zniesieniu zmiany czasu
Poprawa zdrowia obywateli – brak zaburzeń rytmu dobowegoZmienione przyzwyczajenia społeczne mogą wymagać adaptacji
Większa stabilność gospodarcza – brak problemów z harmonogramamiProblemy z dostosowaniem do czasu obowiązującego w innych krajach UE
Poparcie społeczne – 73% Polaków za likwidacją zmiany czasuKonieczność dostosowania prawa unijnego do zmiany

Europejska debata nad zmianą czasu

Nie tylko Polska rozważa rezygnację ze zmiany czasu. W 2018 roku Komisja Europejska zaproponowała likwidację sezonowego przestawiania zegarków, jednak pomimo poparcia ze strony Parlamentu Europejskiego, temat utknął na etapie Rady UE. Polska, jako przewodnicząca UE od 1 stycznia 2025 roku, zamierza ponownie poruszyć tę kwestię. Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk prowadzi rozmowy z komisarzem ds. zrównoważonego transportu, aby temat zniesienia zmiany czasu powrócił na agendę Komisji Europejskiej.

Co dalej z projektem?

Obecnie projekt czeka na dalsze prace legislacyjne w Sejmie. Jeśli uzyska poparcie większości parlamentarnej, Polska mogłaby stać się jednym z pierwszych krajów w Europie, które zdecydowały się na stały czas letni przez cały rok.

Choć decyzja wciąż nie zapadła, inicjatywa ma szerokie poparcie społeczne i wydaje się, że Polacy są gotowi na koniec przestawiania zegarków. Przyszłość pokaże, czy posłowie przeforsują tę zmianę, która mogłaby stać się istotnym krokiem ku uproszczeniu codziennego życia i poprawie zdrowia obywateli.

Na podstawie informacji prasowych i danych z badań opinii publicznej. foto pexels.com