Przez lata byli stałym elementem galerii handlowych w całej Polsce. Dla wielu klientów to po prostu „ta rybna restauracja”, do której wpadało się między zakupami. Dziś przyszłość sieci North Fish stoi pod znakiem zapytania. 30 stycznia 2026 roku spółka
Powodem ma być utrata płynności finansowej. Oznacza to, że firma nie jest w stanie na bieżąco regulować swoich zobowiązań. Decyzja sądu zdecyduje o tym, czy sieć będzie restrukturyzowana, czy też dojdzie do jej likwidacji.
North Fish – ponad 20 lat na rynku
Marka North Fish pojawiła się w 2002 roku w Kielcach. Od początku stawiała na dania rybne i owoce morza, wyróżniając się na tle typowych sieci fast food. Koncept był prosty: szybka obsługa, otwarta kuchnia i menu oparte na smażonych oraz grillowanych rybach.
Z czasem restauracje North Fish stały się rozpoznawalnym elementem galerii handlowych. Obecnie spółka prowadzi 33 lokale w Polsce i zatrudnia około 500 pracowników. To właśnie te miejsca pracy są dziś najbardziej zagrożone.
| Kluczowe dane | Informacje |
|---|---|
| Liczba restauracji | 33 w Polsce |
| Zatrudnienie | Około 500 osób |
| Data złożenia wniosku o upadłość | 30 stycznia 2026 r. |
| Strata netto w 2024 r. | 4,35 mln zł |
Nie tylko North Fish
Operatorem marki jest spółka North Food, która rozwijała także drugi koncept gastronomiczny – John Burg. To marka oparta na burgerach i stekach z wołowiny Black Angus. Choć segment burgerowy w Polsce wciąż jest silny, także on nie uchronił operatora przed problemami finansowymi.
W 2021 roku firma próbowała ekspansji zagranicznej, otwierając restaurację w londyńskim Westfield Stratford City. Był to sygnał ambicji wyjścia poza rynek krajowy. Dziś jednak priorytetem jest przetrwanie na rynku polskim.
Rosnące koszty i zmieniające się galerie
Z informacji publikowanych przez branżowe media wynika, że spółka od dłuższego czasu mierzyła się z rosnącymi kosztami działalności. Wzrost cen energii, surowców spożywczych oraz wyższa płaca minimalna znacząco podniosły koszty operacyjne.
Nie bez znaczenia były także skutki pandemii. Choć centra handlowe wróciły do normalnego funkcjonowania, część klientów zmieniła swoje nawyki zakupowe. Coraz większą rolę odgrywa e-commerce, a galerie nie generują już takiego ruchu jak dekadę temu. Restauracje działające głównie w food courtach odczuwają to szczególnie mocno.
Według dostępnych danych w 2024 roku strata netto spółki wyniosła 4,35 mln zł. W połączeniu z rosnącymi kosztami stałymi i presją konkurencji mogło to doprowadzić do utraty płynności finansowej.
Właściciel z miliardowym majątkiem
Właścicielem North Food jest formalnie
Gastronomia stanowi jednak niewielką część jego szerokiego portfela inwestycyjnego, obejmującego m.in. przemysł chemiczny, energetykę czy technologie. Oznacza to, że decyzje dotyczące North Fish będą elementem szerszej strategii biznesowej, a nie kluczowym filarem działalności właściciela.
Co dalej z North Fish?
Teraz wszystko zależy od decyzji sądu. Jeśli wniosek o upadłość zostanie uwzględniony, możliwy jest scenariusz likwidacyjny, który oznaczałby zamknięcie restauracji i zwolnienia pracowników. Alternatywą może być postępowanie restrukturyzacyjne, pozwalające na próbę odbudowy stabilności finansowej.
Dla młodych ludzi w wieku 17–35 lat, którzy często pracują w gastronomii lub korzystają z oferty food courtów, sytuacja North Fish jest sygnałem szerszego problemu. Rynek gastronomiczny w galeriach handlowych przechodzi transformację. Rosną koszty, zmieniają się oczekiwania klientów, a konkurencja jest coraz większa.
Upadłość North Fish, jeśli do niej dojdzie, może być jedną z największych w ostatnich latach w segmencie sieciowych restauracji działających głównie w centrach handlowych. Ostateczne rozstrzygnięcie pokaże, czy marka z ponad 20-letnią historią zniknie z rynku, czy też spróbuje odbudować swoją pozycję w nowej rzeczywistości gospodarczej.
Źródło: informacje branżowe publikowane 30 stycznia 2026 r., dane finansowe spółki North Food, wypowiedzi i raporty rynkowe.
Więcej również na (foto Wikipedia)



