Lech Poznań zaczyna walkę o Ligę Mistrzów. Na starcie trudny rywal z Danii
Lech Poznań zaczyna walkę o Ligę Mistrzów. Na starcie trudny rywal z Danii
Lech Poznań zrobił pierwszy krok na drodze do tegorocznych eliminacji Ligi Mistrzów i już wie, z kim zmierzy się na otwarcie tej rywalizacji. Losowanie przeprowadzone 17 czerwca w południe w szwajcarskim Nyonie wskazało, że rywalem Kolejorza w II rundzie będzie AGF Aarhus. To oznacza, że poznaniaków czeka wymagający początek europejskiej kampanii.
Awans do eliminacji Ligi Mistrzów Lech zapewnił sobie dzięki zdobyciu Mistrzostwa Polski. Jako krajowy czempion rozpocznie grę od II rundy i, by dostać się do fazy zasadniczej tych rozgrywek, będzie musiał przejść jeszcze trzech rywali. Pierwsza przeszkoda już jest znana i nie należy do najłatwiejszych.
Losowanie w Nyonie nie oszczędziło Kolejorza
Przed losowaniem wiadomo było, że Lech może trafić albo na zwycięzców jednej z kilku par z I rundy, albo na jedną z drużyn, które – podobnie jak poznaniacy – zaczynają grę dopiero od II rundy, ale nie były rozstawione. W tym gronie znajdowały się AGF Aarhus oraz Mjallby AIF. To właśnie te dwa zespoły były postrzegane jako najmocniejsze możliwe warianty.
Wśród potencjalnych przeciwników Lecha były także zespoły z par: FC Ararat-Armenia - Riga FC, KI Klaksvik - FC Atert Bissen, S.S. Tre Fiori F.C. - Larne FC oraz Sabah FC - The New Saints FC. Ostatecznie los wskazał jednak na klub z Danii, co z punktu widzenia poznańskiego zespołu oznacza jeden z bardziej wymagających scenariuszy, jakie mogły się zrealizować już na początku eliminacji.
AGF Aarhus to mistrz Danii, podobnie jak Mjallby AIF jest mistrzem swojego kraju, a miejsce w tym etapie rozgrywek zawdzięcza również współczynnikowi krajowemu w rankingach UEFA. W praktyce oznacza to, że Lech od pierwszego dwumeczu będzie musiał wejść na wysoki poziom sportowy, jeśli chce utrzymać kurs na najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe w Europie.
Kiedy odbędą się mecze Lecha z AGF Aarhus
Pierwsze spotkanie II rundy eliminacji Ligi Mistrzów zostanie rozegrane w Danii 21 lub 22 lipca. Rewanż zaplanowano tydzień później w Poznaniu. Dla kibiców to najważniejsza praktyczna informacja na tym etapie – europejska walka zacznie się od wyjazdu, a rozstrzygnięcie tego dwumeczu zapadnie już przy Bułgarskiej.
Jeszcze zanim dojdzie do rewanżu, Kolejorz będzie funkcjonował w rytmie intensywnego europejskiego kalendarza. Wiadomo już także, że 20 lipca pozna potencjalnego rywala w kolejnym etapie najwyższych rozgrywek europejskich pucharów. To jednak na razie tylko perspektywa. Najpierw trzeba wyeliminować duński zespół, bo bez tego nie będzie mowy o dalszej grze w ścieżce prowadzącej do Ligi Mistrzów.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Rozgrywki | Eliminacje Ligi Mistrzów, II runda |
| Rywal Lecha Poznań | AGF Aarhus |
| Data losowania | 17 czerwca, południe |
| Miejsce losowania | Nyon, Szwajcaria |
| Pierwszy mecz | Dania, 21 lub 22 lipca |
| Rewanż | Tydzień później w Poznaniu |
| Kolejne losowanie | 20 lipca |
Lech jest rozstawiony, ale droga nadal jest długa
Z perspektywy całych eliminacji ważne jest to, że we wszystkich rundach Lech Poznań będzie drużyną rozstawioną. Teoretycznie zmniejsza to ryzyko trafienia na najmocniejszych przeciwników na kolejnych etapach. Taki status nie pojawił się przypadkiem – to efekt punktów wypracowanych przez klub w ostatnich sezonach w rozgrywkach UEFA.
Aktualny dorobek Lecha w rankingu UEFA wynosi 27,25. To właśnie ten współczynnik sprawia, że poznański zespół znajduje się w korzystniejszym położeniu przy losowaniach. W europejskich pucharach ma to duże znaczenie, bo rozstawienie nie daje oczywiście awansu, ale może ułatwić przejście przez poszczególne rundy.
Nie oznacza to jednak prostego zadania. Eliminacje Ligi Mistrzów są rozpisane tak, że nawet mistrz kraju musi regularnie potwierdzać jakość w kolejnych dwumeczach. Dla Lecha oznacza to konieczność zachowania wysokiej formy od pierwszego spotkania, bo margines błędu jest niewielki, a każde potknięcie zmienia dalszą ścieżkę gry w Europie.
Co musi zrobić Kolejorz, by zagrać jesienią w Europie
Sytuacja Lecha w pucharach układa się dość jasno. Jeśli Kolejorz pokona trzech przeciwników, awansuje do Ligi Mistrzów. To najbardziej ambitny wariant i zarazem główny cel po zdobyciu Mistrzostwa Polski.
Istotne jest jednak także to, że droga europejska nie kończy się automatycznie po jednym niepowodzeniu. Z przedstawionego układu wynika, że jedna porażka w trzech dwumeczach powinna zapewnić grę w Lidze Europy. To ważna informacja dla kibiców, bo pokazuje, że nawet przy niepowodzeniu na którymś etapie Lech może pozostać w grze o jesienne występy na wysokim poziomie.
Jest jeszcze trzeci scenariusz. Aby jesienią zagrać – podobnie jak rok temu – w Lidze Konferencji, wystarczy wygrać jeden mecz i rewanż. W praktyce oznacza to, że już pierwsza udana runda może mieć bardzo duże znaczenie dla całego sezonu pucharowego i dla tego, jak długo europejskie emocje zostaną w Poznaniu.
Dla miasta i kibiców stawka jest więc spora. Letnie eliminacje zdecydują nie tylko o prestiżu i sportowym miejscu Lecha w Europie, ale także o tym, jakie mecze będzie można oglądać w Poznaniu jesienią. Na razie wszystko zaczyna się od jednego konkretnego zadania: pokonać AGF Aarhus i zrobić kolejny krok w stronę Ligi Mistrzów.
Źródło: poznan.pl/



