Na alejkach Rosarium na Cytadeli pojawiły się plansze z unikatowymi fotografiami, które prowadzą przez realia pierwszej połowy lat 50. i kulminację nastrojów – protest 28 czerwca 1956 roku. To plenerowa, rozszerzona odsłona wystawy przygotowanej przez Wirtualne Muzeum Historii Poznania CYRYL we współpracy z Fundacją Rozwoju Miasta Poznania oraz Wydawnictwem Miejskim Posnania. Ekspozycja zostanie w Rosarium do końca lipca.
Materiał fotograficzny pokazuje miasto odbudowujące się po II wojnie światowej, codzienność mieszkanek i mieszkańców oraz pracę robotników – tło, na którym narastała frustracja prowadząca do pamiętnych wydarzeń Czerwca ’56. Organizatorzy zostawiają pierwszeństwo obrazom: opisy są zwięzłe, by nie przykrywać emocji i świadectwa tamtego czasu.

Co zobaczysz na planszach
Wystawa w Rosarium to rozwinięcie ekspozycji, którą wcześniej można było oglądać przed bramą główną zakładów H. Cegielskiego. Teraz materiałów jest więcej, a układ prowadzi od ujęć z wczesnych lat 50., przez migawki z ulic i zakładów pracy, aż po fotografie dokumentujące przebieg protestów z 28 czerwca 1956 roku.
Wśród najcenniejszych elementów są zdjęcia operacyjne wykonane przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Udostępniono je dzięki współpracy z poznańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. Te kadry, nierzadko rejestrowane w pośpiechu i pod presją, przynoszą surowy, bezpośredni obraz tamtych wydarzeń i pozwalają lepiej zrozumieć ówczesny język władzy i aparat kontroli.
Ekspozycja przypomina też sylwetki osób związanych z Poznańskim Czerwcem, w tym Romka Strzałkowskiego – najmłodszą ofiarę protestów, której imię stało się jednym z symboli tragicznego bilansu zrywu.
Multimedia i kontekst epoki
Nowością w wersji prezentowanej na Cytadeli są dodatki multimedialne. Na wybranych planszach umieszczono kody QR – po ich zeskanowaniu można odsłuchać m.in. przemówienie premiera Józefa Cyrankiewicza. To materiał, który pomaga skonfrontować oficjalną narrację władz PRL z relacjami docierającymi wówczas z zagranicznych mediów. Dzięki temu spacer po wystawie zyskuje wymiar nie tylko wizualny, ale też dźwiękowy i publicystyczny.
Całość została pomyślana tak, by dawać możliwie szeroki kontekst – od codzienności w odbudowującym się mieście, przez nastroje społeczne, po dokumenty i głosy towarzyszące samym wydarzeniom. Fotografie są jednak sednem opowieści. To one budują rytm oglądania i zachęcają, by zatrzymać się przy detalach: twarzach, gestach, transparentach, a nawet architekturze odbudowywanych ulic.
Praktycznie: gdzie i do kiedy
Ekspozycja jest bezpłatna i ogólnodostępna – to plenerowa trasa, którą można wpleść w spacer po Cytadeli. Jeśli planujecie zobaczyć wystawę, najlepiej zarezerwować sobie więcej czasu: ujęcia z lat 50. tworzą linearną opowieść, do której dobrze pasuje spokojne tempo oglądania i sięganie po treści z kodów QR.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Miejsce | Rosarium na Cytadeli |
| Termin | Do końca lipca |
| Organizatorzy | Wirtualne Muzeum Historii Poznania CYRYL, Fundacja Rozwoju Miasta Poznania, Wydawnictwo Miejskie Posnania |
| Charakter | Plenerowa wystawa fotografii, rozszerzona względem wcześniejszej ekspozycji przed bramą główną H. Cegielskiego |
| Dodatki | Kody QR z materiałami audio, w tym przemówieniem premiera Józefa Cyrankiewicza |
Dlaczego warto
To jedna z tych ekspozycji, które łączą historię miasta z doświadczeniem codziennego oglądania przestrzeni dobrze nam dziś znanych. Zdjęcia z pierwszej połowy lat 50. pokazują Poznań w procesie odbudowy, ale też ludzi – ich pracę, marsze, emocje. Wybór kadrów pozwala uchwycić moment, w którym narastał gniew i poczucie niesprawiedliwości, co finalnie doprowadziło do czerwcowego protestu w 1956 roku. Zestawienie obrazów z materiałami audio pomaga zrozumieć mechanizmy propagandy oraz to, jak wydarzenia były interpretowane przez władzę i przez media spoza Polski.
Wystawa nie wymaga specjalnej wiedzy historycznej – jest czytelna zarówno dla osób, które dopiero poznają temat, jak i dla tych, które szukają mniej znanych ujęć, jak choćby materiałów pochodzących z dokumentacji Urzędu Bezpieczeństwa. To również dobry pretekst, by odwiedzić Cytadelę i spojrzeć na znane alejki przez pryzmat historii, która wydarzyła się kilkaset metrów dalej.
Źródło: poznan.pl/



