Ekopatrol Straży Miejskiej 8 lipca odłowił na terenie Poznańskich Naramowic porzuconego żółwia. Zwierzę trafiło następnie do Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, gdzie zostało zidentyfikowane i zbadane pod kątem cech biologicznych.
Rozpoznania dokonała doktorantka Katedry, mgr Klaudia Łyczykowska. Okazało się, że to samica żółwia ozdobnego (Trachemys scripta) ważąca niemal 3 kg, z karapaksem o długości blisko 30 cm. To największy osobnik tego gatunku, jaki dotychczas został odłowiony na terenie Poznania — poprzedni rekord również należał do samicy opisywanej przez dr. inż. Mikołaja Kaczmarskiego z tej samej jednostki.
Co to oznacza dla zwierząt i przyrody?
Żółw ozdobny jest gatunkiem inwazyjnym. Wypuszczenie go do środowiska naturalnego jest zabronione i podlega sankcjom administracyjnym — kara może sięgnąć nawet 1 000 000 złotych. Ponadto legalne utrzymywanie tego gatunku w warunkach domowych wymaga zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Specyfika biologiczna tych żółwi sprawia, że ich obecność w polskich zbiornikach stanowi realne zagrożenie dla rodzimych ekosystemów. Parę praktycznych powodów:
Żółwie ozdobne, choć początkowo małe i „urocze”, rosną i osiągają duże rozmiary — dorosłe osobniki mogą mierzyć nawet do około 40 cm. To skuteczni drapieżnicy; wprowadzenie ich do środowiska może prowadzić do zmniejszenia populacji rodzimej fauny wodnej, w tym gatunków chronionych. Nie są przystosowane do polskiego klimatu — zimy są dla nich często śmiertelne, co z drugiej strony oznacza także cierpienie porzuconych zwierząt.W opisie przypadku z Naramowic uwagę zwraca wiek i rozmiary zwierzęcia: odłowiona samica ma co najmniej 20 lat i, jeśli trafiła do domu jako młody osobnik, pokazuje, jak często opiekunowie nie przewidują długoterminowych potrzeb takiego gada. Jak wyjaśnia mgr Klaudia Łyczykowska, dorosły osobnik tych rozmiarów utrzymywany w warunkach domowych powinien mieć akwaterrarium o pojemności ponad 400 litrów — czyli mniej więcej wielkości sześcioosobowego stołu. Z kompletnym wyposażeniem taki zestaw może ważyć ponad 500 kg, co przekracza nośność przeciętnego stropu w mieszkaniu.
Co się stało z odłowionym żółwiem?
Po identyfikacji i wykonaniu pomiarów zwierzę zostało przekazane do jednego z legalnie działających azylów dla zwierząt. Tam spędzi resztę życia w warunkach dostosowanych do jego potrzeb biologicznych, a jednocześnie nie będzie zagrażać krajowej przyrodzie. To rozwiązanie: zabezpiecza dobrostan zwierzęcia i minimalizuje ryzyko negatywnych skutków ekologicznych.
Przekazanie do azylu odbyło się zgodnie z procedurami; instytucje naukowe i służby miejskie współpracują, by takie zwierzęta trafiły w ręce osób i placówek mających kompetencje do opieki nad nimi. To też sposób na ograniczenie efektu „wypuszczania” i dalszego rozprzestrzeniania się tego inwazyjnego gatunku.
Jak możesz pomóc? Monitoring i zgłaszanie obserwacji
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu prowadzi ogólnopolski monitoring obecności obcych gatunków żółwi i zachęca do udziału w badaniach w ramach nauki obywatelskiej (citizen science). Pracownia Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury zbiera obserwacje, które pomagają mapować występowanie tych gadów, ocenić skalę problemu i planować działania ochronne.
Jeżeli zauważysz żółwia podczas spaceru nad wodą, eksperci proszą o trzy proste kroki:
Zrób zdjęcie — fotografia jest kluczowa do poprawnego rozpoznania gatunku. Zapisz lokalizację i datę — wystarczy pinezka w Google Maps lub krótki, precyzyjny opis miejsca obserwacji. Wyślij zgłoszenie na adres e-mail: klaudia.lyczykowska@up.poznan.plTakie zgłoszenia stanowią cenny materiał badawczy i pomagają naukowcom oraz służbom miejskim podejmować decyzje dotyczące interwencji oraz opieki nad porzuconymi zwierzętami.
Dlaczego problem jest wciąż duży?
Sytuacja z Naramowic przypomina, że handel i moda na „egzotyczne” zwierzęta domowe tworzą poważne konsekwencje długoterminowe. Wiele osób kupuje młode, niewielkie osobniki bez świadomości, jak duże i wymagające mogą stać się po kilku latach. Gdy opieka staje się kłopotliwa, najgorszym wyjściem jest wypuszczenie zwierzęcia do pobliskiego stawu, rzeki czy zalewu.
Tego typu działania niszczą równowagę ekosystemów i skazują zwierzęta na cierpienie z powodu nieprzystosowania do klimatu. Równocześnie ustawodawstwo przewiduje wysokie kary dla osób, które takie zwierzęta wypuszczają — zarówno ze względu na ochronę przyrody, jak i odpowiedzialność za los zwierząt.
Przypadek z Naramowic jest także przykładem, jak ważna jest współpraca służb miejskich, instytucji naukowych i organizacji opiekuńczych. Dzięki szybkiemu odłowieniu, fachowej identyfikacji i przekazaniu do azylu udało się zapobiec większym szkodom ekologicznym oraz zapewnić zwierzęciu opiekę.
Jeśli masz wątpliwości dotyczące posiadania egzotycznego zwierzęcia, planujesz oddanie pupila lub znalazłeś porzucone zwierzę, skontaktuj się z odpowiednimi służbami miejskimi lub specjalistami z Uniwersytetu Przyrodniczego. Zgłoszenia i informacje przesyłane przez mieszkańców są istotnym wsparciem w walce z inwazyjnymi gatunkami i w ochronie rodzimej przyrody.
Źródło: up.poznan.pl/



