Do stolicy Wielkopolski przyjechała kolejna rodzina repatriantów z Kazachstanu. Na zaproszenie Miasta zamieszkały tu pani Yelena oraz jej córka Kira. Powitanie z udziałem władz samorządowych odbyło się po ich przyjeździe, a w imieniu Miasta głos zabrała zastępczyni prezydenta, Magdalena Pietrusik-Adamska.
Kim są nowe mieszkanki i co planują?
Yelena z wykształcenia jest księgową. Jej polskie korzenie sięgają Obwodu Żytomierskiego na Ukrainie – to stamtąd jej przodkowie zostali deportowani do Kazachstanu. W liście, który przesłała przed przyjazdem, podkreśliła, że chce żyć w Polsce, uczyć się języka, tradycji i kultury. Dodała też, że interesuje ją historia naszego kraju i marzy o zwiedzaniu zabytkowych kościołów oraz innych historycznych miejsc – pragnie pokazać je córce, aby pomóc jej lepiej poznać własne korzenie.

Kira jest nastolatką z talentem plastycznym. Wkrótce rozpocznie naukę w jednej z poznańskich szkół. Podczas powitania padły życzenia powodzenia na nowym etapie życia. Zastępczyni prezydenta Miasta, Magdalena Pietrusik-Adamska, życzyła rodzinie dobrego startu i komfortu mieszkania w Poznaniu. Yelena podziękowała za ciepłe przyjęcie i podkreśliła, że Poznań jest piękny i zielony, a ona i córka cieszą się z przyjazdu.
Jakie wsparcie zapewnia Miasto?
Rodzina otrzymała asystenta, który pomoże w pierwszych miesiącach po przyjeździe. To praktyczne wsparcie ma ułatwić odnalezienie się w nowym otoczeniu, w tym w procedurach urzędowych i administracyjnych. Pierwsze zakupy dla nowych mieszkanek sfinansowali przedstawiciele oddziału Caritas. Ponadto repatrianci mogą liczyć na dodatkowe świadczenie przez okres dwóch lat od przyjazdu.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Skąd przyjechała rodzina | Kazachstan |
| Nowi mieszkańcy | Yelena (księgowa) i jej córka Kira |
| Wsparcie na start | Asystent miejski, pierwsze zakupy od Caritas, dodatkowe świadczenie do 2 lat |
| Podstawa prawna zaproszenia | Uchwała Rady Miasta z 2019 roku |
| Liczba rodzin możliwych do przyjęcia rocznie | Do 5 rodzin |
Dlaczego to ważne i jak wygląda proces?
Co roku do urzędu trafia kilkadziesiąt wniosków o repatriację. Największym wyzwaniem pozostaje zapewnienie lokali mieszkalnych – to od dostępności mieszkań często zależy tempo i skala przyjęć. Na mocy uchwały z 2019 roku Miasto może przyjąć do pięciu rodzin repatriantów w ciągu roku. Takie wsparcie daje szansę osobom polskiego pochodzenia, które przez dekady żyły poza krajem, na bezpieczny powrót i rozpoczęcie życia w nowym miejscu.
Rola asystenta ma tu znaczenie praktyczne: pomaga w umawianiu wizyt w urzędach, poruszaniu się po systemie edukacji i ochrony zdrowia, a także w sprawach codziennych, takich jak transport czy zakupy. Dodatkowe świadczenie finansowe w ciągu dwóch lat od przyjazdu ułatwia pokrycie kosztów podstawowych potrzeb i start w pracy lub nauce.
Co oznacza przyjazd kolejnej rodziny dla mieszkańców?
Przyjazd Yeleny i Kiry to kolejny krok w realizacji miejskiej polityki repatriacyjnej. Z perspektywy mieszkańców oznacza to większą różnorodność i obecność nowych sąsiadów, którzy chcą się uczyć języka, poznawać lokalne zwyczaje i angażować w życie miasta. Dla szkół i instytucji pomocowych to także przypomnienie, jak ważne są działania integracyjne – od wsparcia językowego po pomoc w adaptacji szkolnej.
Wymiar symboliczny jest równie istotny: historia rodziny Yeleny, związana z deportacjami i przymusową rozłąką z ojczyzną przodków, otrzymuje dziś ciąg dalszy w Poznaniu. Deklaracje o chęci poznawania polskiej historii i kultury, a także marzenie o zwiedzaniu zabytkowych kościołów i miejsc pamięci, pokazują, że integracja nie sprowadza się wyłącznie do formalności. To także budowanie więzi i poczucia, że jest się u siebie.
Najważniejsze wyzwania i kolejne kroki
W najbliższym czasie kluczowe będą kwestie mieszkaniowe oraz edukacyjne. Dla Kiry ważny będzie dobry start w nowej szkole i możliwość rozwijania talentu plastycznego. Dla Yeleny – poznanie języka, odnalezienie się na rynku pracy i sprawne przejście przez niezbędne procedury. Dzięki wsparciu asystenta oraz zaangażowaniu organizacji pozarządowych pierwsze tygodnie powinny przebiegać sprawniej.
Miasto podtrzymuje deklarację dalszego przyjmowania rodzin repatriantów, w granicach wyznaczonych uchwałą. Jednocześnie urzędnicy zwracają uwagę, że właśnie dostępność mieszkań najczęściej decyduje o tym, ilu wnioskodawców realnie znajdzie tutaj nowy dom.
Źródło: poznan.pl/



